|
|
For the week of Kwiecień / April 24, 2011
Życzenia wielkanocne
Chrystus zmartwychwstał!
Na szczególne okazje przesyłamy
sobie życzenia. Jest to wyraz przede
wszystkim naszej pamięci o tych,
których kochamy. Do takich
szczególnych okazji należą też Święta
Wielkanocne. Są to największe święta
naszej chrześcijańskiej wiary. Bo „jeśli
Chrystus nie zmartwychwstał, daremna
byłaby nasza wiara i nie byłoby dla nas przebaczenia naszych
grzechów” (por. 1 Kor 15, 17).
Jak wyglądają nasze życzenia w ogóle? Co sobie życzymy
z okazji imienin, urodzin, rocznicy ślubu, itp.? Jakie życzenia
składamy sobie na Boże Narodzenie i Wielkanoc? Jest tam
element religijny? To także okazja do wyznawania wiary. Czy
ją wykorzystujemy?
Często słyszę życzenia „przede wszystkim zdrowia”. I
może trochę tytułem wyjaśnienia składający życzenia dodaje: „
bo to najważniejsze”. O tak, kochane zdrowie. Często dopiero
wtedy zaczynamy je sobie cenić, gdy doświadczamy jego
braku, czyli w czasie choroby. I wtedy wielu dałoby całe swoje
bogactwo za zdrowie. Tak, zdrowie jest więcej warte niż dobra
materialne, ponieważ kiedy brak zdrowia, to chory nie może
cieszyć się swoim bogactwem, choćby był bardzo bogaty.
Zdrowie jest wielkim skarbem. Ale czy największym?
Chrześcijanin nie powinien mieć trudności z odpowiedzią na to
pytanie. Chociaż zdrowie jest czymś bardzo cennym, to jednak
nie cenniejszym od życia. A nawet i życie cielesne nie jest
najważniejszą wartością. Właśnie święta zmartwychwstania z
poprzedzającą je liturgicznym wspominaniem męki i śmierci
Pana dają nam takie przesłanie. Ważniejsze od zdrowia
fizycznego jest zdrowie moralne; od życia fizycznego
nieskończenie ważniejsze jest życie wieczne. A do tego
prowadzi życie w łasce Bożej w tym doczesnym życiu. Kiedy
żyjemy w łasce uświęcającej to już teraz Bóg żyje w nas, a my
w Bogu. Czy to przekonanie ma wyraz w naszych wzajemnych
życzeniach?
Kilka dni temu na blogu Frondy przeczytałem tekst na ten
temat. Na zakończenie swojego artykułu autor pisze o kartce z
życzeniami na Święta Wielkanocne:
„W zeszłym tygodniu dostałem kartkę świąteczną od
kontrahenta – o którym wiem, ze jest zdeklarowanym
i przekonanym ateistą. A kartka była z Chrystusem
powstającym z grobu. Dzisiaj się z nim spotkałem i delikatnie
spytałem o ten wybór. Odpalił mi tak, że się rozpłynąłem.
Powiedział mniej więcej tak: ‘Przecież to święto
Zmartwychwstania Twojego Boga. To co ci miałem wysłać?
Kurczaka?’”
Myślę, że jest oznaką pokory umiejętność uczenia się
rzeczy dobrych nawet od ateistów. Dobrze byłoby, gdybyśmy
zamiast: „Wesołego Jajka i śmigusa-dyngusa”, albo czegoś w
tym rodzaju, składali sobie raczej życzenia „błogosławionych
Świą t Wielkanocnych, błogosławieństwa od
zmartwychwstałego Pana, czy choćby radosnego przeżycia tego
uroczystego czasu.
W imieniu braci franciszkanów pracujących przy tym
kościele składam wszystkim parafianom życzenia
błogosławieństwa od zmartwychwstałego Pana, który przyjął na
siebie przekleństwo grzechu, aby nas obdarzyć wszelkim
dobrem już teraz, a pełnią w tym życiu, które On już posiada.
|
|
 |
|
|
|