Fr. William Gulas St. Stanislaus Schedule of Services Parish Ministries Pastoral Staff



For the week of Sierpien / August 29, 2010



Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony".


Dzisiejsze czytania zmuszają nas do zastanowienia się nad jedną z często spotykanych chorób świata. Nie ma człowieka, który by w jakimś okresie życia na nią nie chorował. Znawcy ludzi twierdzą, że z tą chorobą przychodzimy na świat, a jej wirusy umierają w nas dopiero pięć minut po naszej śmierci.

Często występuje w połączeniu z innymi chorobami, zwłaszcza z chciwością. Źródłem tej dążności jest pycha, czyli chorobliwie ustawiona ambicja. Ludziom wydaje się, że są o tyle ważni, o ile mają przewagę nad innymi. Stąd ciągle zestawiają się z innymi, przeżywając bolesne kompleksy, gdy spotykają silniejszych, zdolniejszych, bogatszych od siebie, gdy mogą udowodnić nad kimś przewagę. Dla zewnętrznego obserwatora takie postępowanie jest niezrozumiałe, często niemądre, ale pycha zaślepia zarozumialca i nie pozwala mu dostrzec prawdy o sobie.

Pycha to groźna choroba ludzkiego ducha. Niszczy tego, kto na nią choruje, i boleśnie rani wszystkich, którzy mają z nim do czynienia. Większość ludzkiego cierpienia i nieszczęścia płynie z niezaspokojonej ambicji. Niewielu też ludzi jest wolnych od tej choroby. Jej objawy możemy obserwować w przedszkolu i w domu starców, w kolejce przed sklepem i w salce katechetycznej. Grozę tej choroby powiększa fakt, że żadna apteka świata nie posiada na nią lekarstwa. Autor Księgi Mądrości stwierdził krótko: „Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa”.

Szansa wyrwania się z tej choroby jest zawarta w odkryciu i umiłowaniu prawdy o sobie. Aby to jednak mogło nastąpić, człowiek musi zrezygnować z porównywania siebie z innymi i zmierzyć się wprost i bezpośrednio z Bogiem. Dopiero w spotkaniu z Nim jest w stanie odkryć swoją prawdziwą i niepowtarzalną wielkość i swoją prawdziwą małość, a przez to odnaleźć swoje własne miejsce w stworzonym przez Boga świecie.

Również w innych miejscach Ewangelia potwierdza, że ostatnie słowo o wartości osoby należy do Boga. W Magnificat zostało powiedziane: „Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych”. Przypowieść o faryzeuszu i celniku kończy się stwierdzeniem: „Każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (18, 14). Na dyskusję wynikłą wśród apostołów na temat pierwszych miejsc Jezus reaguje przynagleniem ich do służby (22, 24-27). To jasne, że służba bliźniemu i troska o jego dobro muszą zająć miejsce ambicji i troski o własną ważność.

Ktoś słusznie powiedział, że każdy człowiek winien mieć coś z Kopernika. Każdy, bowiem winien odkryć, że on nie jest Ziemią, centrum świata, wokół którego wszystko się kręci, lecz planetą, jedną z miliardów, która razem z innymi, i zgodnie z nimi, kręci się wokół Wiecznego Słońca, którym jest Bóg.

Kopernik długo odkrywał prawdę o ziemi i słońcu, a ukończone dzieło trzymał w ręku dopiero na łożu śmierci. Szczęśliwy człowiek, który przynajmniej w godzinie śmierci dokona tego odkrycia w swoim życiu. Znak, że wyzwolił się z owej groźnej choroby, która uniemożliwia dostanie się do królestwa Bożego. W niebie nie ma miejsca dla ludzi pysznych.

Chrystus chce natomiast, abyśmy w naszej ziemskiej postawie byli świadomi ceny spełnienia, czyli zmartwychwstania sprawiedliwych.



  St Stanislaus Church | 3649 East 65th Street | Cleveland, OH | 44105
  (216) 341-9091 | ststans@ameritech.net | Map