|
|
For the week of March / Marca 7, 2010
Nawrócenie i zufanie
Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy
podobnie zginiecie. Słowa te,
wypowiedziane dwukrotnie przez Pana,
słyszymy w dzisiejszej Ewangelii.
Podobnie - to znaczy tak, jak zginęli ci,
których zamordował Piłat, i podobnie - to
znaczy, jak ci, na których zwaliła się
wieża w Siloam. Gwałtowna śmierć w
obu przypadkach, ale różna ich
przyczyna: raz jest to śmierć zadana
przez człowieka; drugim razem jest to śmierć na skutek wypadku
nie spowodowanego bezpośrednio przez człowieka. Ale w
jednym i w drugim przypadku te same słowa ostrzeżenia
Zbawiciela: Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.
Na pewno można wyciągnąć z tych słów wiele wniosków,
ale pewnie nie popełnimy błędu, jeśli powiemy, że pierwszym
wnioskiem jest napomnienie Pana, żeby nie osądzać tych, którzy
stali się ofiarami katastrofy naturalnej lub złośliwości człowieka.
Nie osądzać ich, ale siebie samych. I odczytywać to jako Bożą
mowę - wezwanie do nawrócenia.
Po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi w Haiti dały się
słyszeć głosy, że Pan Bóg pokarał to państwo z powodu jego
paktu z diabłem zawartego w przeszłości. Sam czytałem kilka lat
temu, że kapłani Woodoo poświęcili Haiti diabłu. Tak, jak
chrześcijanie oddają siebie Panu Bogu, często przez
pośrednictwo Matki Boskiej, tak kapłani tego kultu ofiarowali
swój kraj szatanowi. Na pewno oddawanie siebie czy innych
diabłu jest złe, niezależnie od tego, czy trzęsienie ziemi i inne
nieszczęścia spotykające to biedne państwo, są tego następstwem
czy też nie. Zło tego aktu leży w nim samym, a nie w tym, że jest
powodem innych nieszczęść, które są jego następstwem.
Podobnie jest z każdym grzechem: grzech jest zły sam przez się,
a nie tylko z powodu jakiś tragicznych jego skutków. Czy więc
trzęsienie ziemia w Haiti było Bożą karą za pakt z diabłem czy
też poświęcenie tego kraju szatanowi? Tego nie wiemy i nie do
nas należy ocenianie. Na pewno jednak nie zbłądzimy, jeśli
powiemy, że pakt z szatanem jest czymś złym i że oddawanie
siebie czy innych szatanowi jest czymś złym. Na pewno nie
zbłądzimy, jeśli lekcją, jaką wyciągniemy z tego wydarzenia,
będzie postanowienie osobistego nawrócenia.
Wszystkie takie kataklizmy i nieszczęścia są ogromną próbą
wiary. Taką próbą wiary dla Żydów był obóz zagłady w
Oświęcimiu. Miliony ludzi błagało Boga o cudowną interwencję,
a ona nie przyszła. To pytanie o Bożą obecność nie jest obce
również dla chrześcijan. W bardzo ostrej formie pojawiło się na
Kalwarii, kiedy Boży Syn, doskonały i niewinny wołał głośnym
głosem: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił (Mk 15, 34).
W tym pytaniu są zawarte pytania wszystkich niewinnie
cierpiących ludzi. A jednak nie takie były ostatnie słowa
wypowiedziane przez umierającego Pana. Ostatnie słowa
wypowiedziane przez boskiego Zbawiciela zapisane w Ewangelii
według św. Łukasza są inne: Ojcze, w Twoje ręce powierzam
ducha mojego (Łk 23, 46). Ewangelista dodaje w tym samym
zdaniu, że po tych słowach wyzionął ducha.
Pani Jezu, wzmocnij nasze zaufanie do Boga i pomóż nam
nawracać się każdego dnia na nowo.
|
|
 |
|
|
|